...a raczej - ile osób pracuje w służbie publicznej?

Po pierwsze, niemal w każdej branży mamy zatrudnionych zarówno w sektorze publicznym jak i prywatnym. Po drugie, w sektorze prywatnym nie są badane firmy zatrudniające do 9 osób. Zgodnie z definicją przyjętą dla mikroprzedsiębiorcy w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej zatrudnienie w takich firmach nie przekracza 10 pracowników. A możecie mi wierzyć, że właśnie mikroprzedsiębiorców jest w Polsce najwięcej wśród firm. Po trzecie, trudno mi też ocenić, czy definicja sektora publicznego przyjmowana przez GUS pokrywa się z definicją przyjętą przez OECD. Wydaje mi się, że jednak nie, a trudno porównywać nie mając pewności, czy prównujemy to samo. Być może różnice (bardzo duże) pomiędzy poszczególnymi państwami OECD wynikają również z niejednoznacznej interpretacji zwrotu "sektor publiczny"? Zgodnie z danymi w raporcie, największy odsetek osób pracujących w tym sektorze - ok. 30% osiągają Szwecja, Norewgia i Dania. Najmniejszy - 6% - występuje w Japonii. Warto przypomnieć, że GUS w swoim raporcie o zatrudnieniu i wynagrodzeniach łączy w jednej sekcji administrację publiczną, obronę narodową i obowiązkowe zabezpieczenia społeczne. Gdybyśmy chcieli odnieść się tylko do tej sekcji, też nie będzie to miarodajne. No i z lenistwa sięgnęłam po ostatnie zestawienie GUS, podczas gdy OECD analizuje okresy wcześniejsze.
Jak widać, opinie wskazujące na milionową liczbę urzędników nie są prawdziwe. Liczba pracujących w I kwartale 2017 w sekcji administracja publiczna, obrona narodowa i obowiązkowe zabezpieczenia społeczne to 646 tys. osób. Nie wiem, ilu jest samorządowców. Pracowników ZUS w Polsce jest ok. 46 tysięcy (a przynajmniej było tyle rok temu) Służba cywilna - wg ostatniego sprawozdania Szefa s.c., za rok 2016, liczy sobie ok. 119 tys. osób, z czego ok. 41 tys. to pracownicy skarbówki (po 1 marca tego roku dane będą wyglądały nieco inaczej ze względu na przejście do izb i urzędów wielu byłych funkcjonariuszy celnych). Ponieważ nie widzę nigdzie w sprawozdaniu GUS wymiaru sprawiedliwości na przykład, zakładam, że mieści on się również w sekcji "administracja publiczna... itd.". Przypuszczam, że nie tylko wymiar sprawiedliwości tam wpada, możliwe, że coś jeszcze.
Niestety, żadnych sensownych wniosków bez danych naszego kraju w tym raporcie wyciągnąć nie jestem w stanie.
Natomiast warto spojrzeć na inny raport - pokazujący wiek osób zatrudnionych w służbie cywilnej (przy czym tu również weźcie pod uwagę, że w różnych krajach OECD zakres służby cywilnej może być różny. Np. w Turcji nauczyciele również stanowią jej część). Zauważcie, że Polska ma jeden z najniższych odsetek osób do 34 roku życia, jeden z najwyższych natomiast - od 55 roku życia!
W raporcie możemy przeczytać m. in.:
"Niewielki udział młodych pracowników jest czynnikiem ryzyka związanym z ograniczonymi możliwościami odnowy (w sensie: stałego budowania, trwania) administracji. Może to być oznaka niskiej atrakcyjności sektora publicznego jako pracodawcy."

Źródło: OECD (2016) Survey on the Composition of the workforce in Central/federal Governments
No właśnie... ten raport znajdziecie TUTAJ.
Nie ma, niestety, danych z Polski w raportach badających wynagrodzenia. Zarówno tych dotyczących osób zarządzających jak i specjalistów, ani też w badaniach pod kątem odniesienia zarobków do PKB per capita. Jeśli jesteście ciekawi, informacje z innych państw możecie znaleźć w rozdziale "Public Employment and Pay" http://www.oecd-ilibrary.org/governance/government-at-a-glance-2017_gov_glance-2017-en
To byłoby dziś na tyle.
Aha - w DGP red. Radwan pisze, że budżetówka poczuła zapach pieniędzy i domaga się podwyżek.